czwartek, 30 stycznia 2014

Zimo, odejdź.. + małe wspomnienie sylwestra

Na dworze zimno jak nigdy.. Nawet nie chce sie wychodzić z domu. W takie dni najlepiej jest usiąść przy kominku z herbatą, przykryć się kocem i obejrzeć jakiś dobry film. Chociaż ja osobiście preferuje filmiki z koncertów. :) 
Podrzucam Wam video z sylwestra w Warszawie, bo wtedy też ciepło nie było, ale wszystkie zespoły i DJ rozgrzali publikę do czerwoności. 
 Wiem, bo tam byłam. W sumie to też fajna sprawa była z tym sylwestrem, bo do ostatniej chwili mieliśmy siedzieć w domu. W końcu poszliśmy za bardzo spontaniczną decyzją i stwierdziliśmy 'jedziemy!'. Spontany najlepsze. :)  Aa.. najlepsza sprawa była z parkingiem. Podjechaliśmy pod jakąś budkę, gdzie stał ochroniarz. To my do niego z pytaniem, czy tu jest parking strzeżony. Powiedział, że nie, ale możemy się dogadać i za drobną opłatą może nas wpuścić za bramę. Jednak można się dogadać z ludźmi... Pamiętam, że chłopaki (Afromental) zagrali wtedy pięć utworów : The Bomb, Bootycall, Rock & Rollin Love, We Are The Lumberjaxx, We want it. Po nich już pojechaliśmy, ale sylwester jak najbardziej zaliczam do udanych. 
Tymczasem podrzucam Wam jeszcze  nagranie z koncertu. :) 
 
I kilka zdjęć..




           
 A szron na drzewach widnieje.. Brr.. -->

<-- Za to ciepło kominka wynagradza wszystko









   
  /Wika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz